Niespełna rok po tym, kiedy nad Polską po 123 latach porozbiorowej "nocy" zaświtała jutrznia wolności, 12 października 1919 roku w Hotelu Francuskim w Krakowie, grono działaczy sportowych, przekonanych o ważności uczestnictwa Polski w międzynarodowym ruchu olimpijskim i chcących zapewnić polskim zawodnikom start w Igrzyskach Olimpijskich VII Olimpiady w Antwerpii pod polską flagą narodową, utworzyło Komitet Udziału Polski w Igrzyskach Olimpijskich. Stanowiło to spełnienie marzeń i dążeń tych organizatorów sportu, którzy wcześniej, w warunkach niewoli narodowej, nie mogli tego uczynić. Na kolejnym posiedzeniu 1 grudnia w Warszawie ukonstytuowały się władze Komitetu (prezesem został książę Stefan Lubomirski). PKIO zyskał społeczne uznanie, wsparcie władz państwowych i wysoki protektorat Naczelnika Państwa – Józefa Piłsudskiego. W 1925 roku PKIO przyjął obowiązującą obecnie nazwę – Polski Komitet Olimpijski.
Będąc najwyższą organizacją społeczną polskiego sportu, PKOl również dzisiaj pełni ważną funkcję. Obok reprezentowania Państwa Orła Białego w międzynarodowym ruchu olimpijskim promuje filozofię olimpizmu, zasady fair play, walory edukacyjne i piękno sportu (również to uwiecznione w szeroko rozumianej sztuce), w czym jakże pomocna jest zakrojona na szeroką skalę nakierowana na młodzież działalność.
Paweł Krupka, piastujący od niedawna tekę wicedyrektora Instytutu Polskiego w Wilnie i pierwszego radcy tutejszej Ambasady RP, a będący wielkim orędownikiem idei spod znaku pięciu splecionych kółek, pomny szczytnych zasad olimpijskiej rywalizacji, wpadł na pomysł pionierskiego w swej istocie, gdyż opatrzonego numerem 1 poczynania: zorganizowania uczniom naszych szkół Święta Sportu i Sztuki. By nadać pomysłowi bardziej reprezentacyjną oprawę, zdecydował zaangażować do roztoczenia na nie partnerskiego skrzydła komitety olimpijskie obu krajów, formując w ten sposób polsko- litewskie sportowe braterstwo, nawiązujące w swej istocie do przypadającego w roku bieżącym stulecia odrodzenia państwowości Orła Białego i Pogoni.
Po wyznaczeniu daty imprezy na 24 października br. i organizacyjnych ustaleniach z Marianem Kaczanowskim – dyrektorem Szkoły Sportowej Samorządu Rejonu Wileńskiego zapadła decyzja, by gospodarzem jej części sportowo-edukacyjnej zostało litewskojęzyczne Gimnazjum im. Giedymina w Niemenczynie, a część artystyczna w godzinach wieczornych miała się zadomowić w sali wileńskiej Biblioteki im. Adama Mickiewicza.
Zagrane sportowe "larum" sprawiło, że "u Giedymina" dla zmierzenia się siłami w koszykówce, tenisie stołowym, piłce nożnej, podnoszeniu ciężarów, warcabach i darcie stawiły się drużyny aż dziewięciu wileńskich i podwileńskich placówek oświatowych. Nim przystąpiono do równoległej rywalizacji w poszczególnych dyscyplinach, której towarzyszyła olimpijska symbolika, głos zabrali inicjatorzy święta – Paweł Krupka i Marian Kaczanowski, przypominając młodzieży o jakże szczytnych celach igrzysk, ich antycznym zakorzenieniem począwszy, o rycerskim duchu rywalizacji dla wyłonienia najlepszych, w czym przykładem mogą świecić ci, czyje skronie wieńczyły olimpijskie laury.
Wypada zauważyć, że etos zmagań wedle szczytnego "citius – altius – fortius" jest doskonale znany specjalnie przybyłym na to święto gościom z Warszawy: Katarzynie Deberny – dyrektor działu kultury i edukacji olimpijskiej PKOl oraz Krzysztofowi Zuchorze – znanemu poecie, mającemu w dorobku niejedną strofę o tematyce sportowej, zasłużonemu wykładowcy Warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego. Pani Katarzyna jest bowiem 5-krotną mistrzynią świata w żeglarskiej klasie Laser Radial, a reprezentując biało-czerwone barwy podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie wywalczyła zaszczytną 9 lokatę. Pan Krzysztof natomiast może się pochwalić ujętymi w niejednej książce głębokimi refleksjami o istocie ruchu olimpijskiego, jego pokojowym przesłaniu i ogólnoludzkich wartościach.
Z udziałem wymienionych gości nastąpiło uroczyste otwarcie przygotowanej przez Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie na zlecenie polskiego MSZ wystawy "Gwiazdy sportu Niepodległej", ukazującej poprzez zdjęcia i litewskojęzyczne opisy sylwetki najwybitniejszych reprezentantów, broniących biało-czerwonych barw w okresie II Rzeczypospolitej. Umieszczona na planszach ekspozycja rozlokowała się w jednym z gimnazjalnych korytarzy, gdzie była eksponowana przez dwa tygodnie.
Kulminację festynu stanowiło uroczyste rozdanie nagród – medali i darów rzeczowych najlepszym w poszczególnych dyscyplinach, które swą obecnością obok wymienionych gości z Macierzy zaszczycili: kierownik dyrekcji programów edukacyjnych NKOl Ugnė Supranavičienė, mer rejonu wileńskiego Maria Rekść i jego wicemer Robert Komarowski, kierownik samorządowego wydziału kultury, sportu i turystyki Lilia Andruszkiewicz, dyrektorzy gimnazjów im. Giedymina i im. K. Parczewskiego Daiva Losinskienė oraz Tadeusz Grygorowicz. Nagrodami uhonorowano też zwycięzców zorganizowanej na poczekaniu przez Pawła Krupkę oraz Mariana Kaczanowskiego zgaduj-zgaduli o tematyce olimpijskiej. Za muzyczne przerywniki służyły natomiast artystyczne występy uczniów obu niemenczyńskich placówek oświatowych.
W godzinach wieczornych natomiast w stołecznej Bibliotece im. Adama Mickiewicza odbył się zorganizowany przez Instytut Polski w Wilnie wieczór poezji, sztuki i edukacji olimpijskiej. Jak sugeruje nazwa, wybrzmiały strofy wierszy w oryginalnych językach państw, jakie w wieku XXI były gospodarzami letnich i zimowych batalii spod znaku pięciu splecionych kółek oraz ich tłumaczeniu na litewski w wykonaniu aktorów. Z kolei poeci Krzysztof Zuchora oraz Aistis Žekevičius zaprezentowali własne utwory poświęcone sportowi. Polskie (m.in. tak znaną "Trzej przyjaciele z boiska") oraz piosenki litewskie o sporcie zaprezentował zespół "Olimpionicy".
Nadarzyła się też dobra okazja, by pokrótce przybliżyć działania podejmowane przez Polski Komitet Olimpijski i Litewski Narodowy Komitet Olimpijski na rzecz edukacji olimpijskiej, co uczyniły ich przedstawicielki – Katarzyna Deberny oraz Vita Balsytė. Nawiasem mówiąc, jest to działalność naprawdę rozległa. Obejmuje m.in. organizację festynów sportowych, spotkania z gwiazdami sportu – uczestnikami i medalistami Igrzysk Olimpijskich, nagradzanie tych, kto w każdym calu hołduje w rywalizacji zasadom fair play, wydawanie periodyków i literatury sportowej, a szczególnym "oczkiem w głowie" tej działalności są osoby nastoletnie.
Dobrze by było, by zainicjowane przez Pawła Krupkę święto sportu i sztuki stało się imprezą doroczną, co zresztą zadeklarowali ich organizatorzy. Chociażby dlatego, że spełniają jakże ważną misję: podrywają do sportowego czynu do reszty zasiedziałą w wirtualnym świecie młodzież oraz promują wzniosłą ideę olimpizmu, zanurzoną jak w starożytność, tak też w czasy nam współczesne.
komentarze (brak komentarzy)
W ostatnim numerze
NARODZIŁ SIĘ NAM ZBAWICIEL
ŻEGNAJ, "MAGAZYNIE"!
POLITYKA
2022 – ROKIEM WANDY RUTKIEWICZ
LITERATURA
NA FALI WSPOMNIEŃ
XVII TOM "KRESOWEJ ATLANTYDY"
WŚRÓD POLONII ŚWIATA
RODAKÓW LOS NIEZŁOMNY
MĄDROŚĆ LUDZKA SIĘ KŁANIA
prześlij swojeStare fotografie
Wiadomości (wp.pl)