Leopold Staff
Kolęda
Niedobrze się, niedobrze dzieje w mgłach, w dżdżach zimy!
Myśl mamy złą, markotną, niemrawą, stroskaną,
Lecz dziś, gdy Gwiazdka błysła, w głos zgodnie nucimy:
Oj, siano! Oj, siano!
Niedobrze jest, niedobrze! Brud, błoto, ulewa...
Patrzymy, co się dzieje, i w lęku truchlejem,
Lecz uparta nadzieja dziś w duszy nam śpiewa:
Betlejem! Betlejem!
Noc dzisiaj się przesila, noc najdłuższa w roku.
Może się też przesili męka, co nas nęka?
Zawodzim co sił w płucach, z dzikim ogniem w oku:
Stajenka!!! Stajenka!!!
Wybacz, Dzieciątko drogie, najmilejsze z dziatek!
Grzeszniśmy! Wszyscy winni! Aleśmy nie zwierze.
Duszę Tobie oddajem jak mienia ostatek,
Pasterze, pasterze!
Mędrcy-ć przynieśli mirrę, złoto i kadzidło,
A my od wilków gorsi? Nic damyż nic Tobie?
Czyliśmy to podlejsi i gorsi niż bydło:
Wół z osłem przy żłobie?
Czy gorsiśmy niż wszystkie podany, celniki,
Judasz, faryzeusze i jawnogrzesznica?
Dziwię się, że Cię proszą za nami, grzeszniki,
Józef i Dziewica!
Pokaż no, Panie Jezu, żeś Pan nad panami!
Żeś darmo się nie rodził, żeś tu nie przybłęda!
Czy chcemy, czy nie chcemy, zrób porządek z nami –
Kolęda! Kolęda!
Nasz Wieszcz narodowy – Adam Mickiewicz, który 220 lat temu akurat w wigilię Bożego Narodzenia na świat przyszedł, zamknął okazyjną refleksję tymi oto strofy:
Wierzysz, że się Bóg zrodził w Betlejemskim żłobie?
Lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w tobie.
Cóż, wypada nad nimi zadumać się każdemu. Wieńczące adwent Święta są przecież porą, kiedy w sposób szczególny winniśmy otworzyć serca dla Chrystusa, dostrzec, że to On, narodzony w ubóstwie i chłodzie, jest jedynym celem i sensem naszego życia.
W tych dniach trzeba w sposób szczególny uświadomić sobie, że jesteśmy wzywani do betlejemskiej stajenki, by zgłębić Tajemnicę tamtej nocy. Niech czas Bożego Narodzenia będzie Wam, kochani nasi Czytelnicy, źródłem radości i pokoju. Niech Boże Dziecię napełni wszystkich nadzieją, którą jest On sam – Maleńki, Ubogi, Bezbronny, ale kochający nas miłością bezgraniczną. Miłością, która wybawia od wszelkiego niepokoju, zwątpienia i zła.
Redakcja "Magazynu Wileńskiego"